sobota, 24 marca 2012

Bądź zmianą, którą pragniesz ujrzeć w świecie.

Kiedy następuje przemiana? Co przemienia lód w wodę, a wodę w lekkość przestrzeni?
Musi być jakiś bodziec. Uświadomiony lub nie. Coś musi wywołać potrzebę zmiany. To co dotychczasowe, musi dać odczuć swoją bezużyteczność. Musi zbrzydnąć do tego stopnia, że  narodzi się tęsknota za świeżością. Nie zawsze jest to na tyle odczuwalne, aby móc się do tego przyznać, chociażby przed sobą. Bywa, że umysłem nadal trwamy przy starym, bronimy się przed zmianą, szukamy dróg ucieczki przed tym, co nieuniknione. Szukamy, a jednocześnie czujemy przedsmak nowych barw. Czasem boimy się ich, a czasem nadają naszym dniom, nie do końca jeszcze uświadomiony sens. I co wtedy robimy? To samo co wcześniej, ale z rosnącym z dnia na dzień akcentem zmiany. Ta zmiana rośnie, w nas, w przestrzeni, w kolorach, w ludziach którzy nas otaczają. Zaczyna być coraz bardziej widoczna. A jednak oczy zwrócone nadal są, na to do czego przywykły.
Aż nadchodzi dzień...
...kiedy nagle coś pęka, rozpryskuje się, roztapia, odpływa powoli, jak topniejący śnieg.

I zaczyna kiełkować nowe, nieznane... Z każdym promieniem światła jakie rzucamy my, swoim przychylnym okiem, swoją wiarą w nowy dzień, swoją nadzieją na nowy świat, blaskiem wewnętrznej pewności, przybierającej na sile z minuty na minutę.
To co wzrasta, nadaje powoli ton wszystkiemu innemu. Zmienia perspektywę. Daje odejść reszcie kurczowo trzymających się nas przebrzmiałych elementów. Sprawia, że przestają pasować do całości. Zaczynają czuć się nieswojo w nowym otoczeniu. I odchodzą, zwalniając miejsce, stwarzając wolną przestrzeń dla światła, dla kolorów, dla oddechu.
Czasem lepiej, gdy to miejsce pozostanie puste, niezapełnione. Im mniejsze nagromadzenie elementów, tym większa swoboda poruszania, tym więcej światła i możliwości wyboru.
Warto pozostawić wolną przestrzeń. By nowe myśli swobodnie mogły przepływać, nie zatrzymując się, robiąc miejsce kolejnym, by uniknąć ponownej stagnacji. Niech wszystko płynie. Niech wszystko pozostanie w ruchu. Nie ma potrzeby niczego zatrzymywać, bo...
tylko to, co będąc w ruchu do nas powraca, jest naprawdę nasze.

niedziela, 15 stycznia 2012

Lekcja 6

HARMONIA 
C.D.



Ostatnio pisałam o harmonii samogłoskowej. Podsumowując polega ona na tym, że samogłoskę w sufiksie uzgadniamy do ostatniej samogłoski w wyrazie.

Wyjątki
Jest trochę wyjątków od tej zasady, ale niewiele. Są to wyrazy zapożyczone głównie z języka arabskiego.
np.
saat> saatler - godzina>godziny

Mamy tu ostatnią samogłoskę "a", jednak w sufiksie, mimo to wystąpiła "e". Czyli wbrew harmonii- mamy zamiast -lar, -ler.

Sufiksy 2 i 4 postaciowe

Sufiksy dzielimy na dwu i cztero postaciowe. Oznacza to, że w danym sufiksie mamy 2 lub 4 możliwości samogłosek.

W sufiksach 2 postaciowych mamy 2 dostępne samogłoski: a i e.
Czyli "a" jest tu opcją tylną, a "e" przednią i w zależności czy ostatnia samogłoska w wyrazie będzie przednia czy tylna, dopasujemy odpowiednią wersję.

Np.

evler- domy
koltuk>koltuklar - fotele
baba>babalar - ojcowie
araba>arabalar - samochody
itd.

Czyli:
Gdy ostatnią samogłoską jest:

a, ı, u, o,

sufiks będzie miał postać -lar,

a gdy:

e, i, ü, ö,

sufiks  -ler.

Jeśli chodzi o sufiksy 4 postaciowe natomiast, mamy 4 możliwości samogłosek:

i, ı, u, ü

Przykładem takiego sufiksu może być:

-sin

Jest to sufiks osobowy oznaczający po prostu "jesteś".

4 dostępne możliwości będą tu następujące:
-sin
-sın
-sün
-sun

Przykłady:
anne- mama
annesin - jesteś mamą

güzel - ładny, ładna
güzelsin - jesteś ładna

kız - dziewczyna
kızsın - jesteś dziewczyną

çocuk - dziecko
çocuksun - jesteś dzieckiem

baba - ojciec
babasın - jesteś ojcem

kör - ślepy
körsün - jesteś ślepy

gül - róża
gülsün - jesteś różą

tok - najedzony, pełny
toksun - jesteś najedzony

mühendis - inżynier
mühendissin - jesteś inżynierem

c.d.n.